piątek, 20 grudnia 2013

Moja dziesiątka, czyli krótkie podsumowanie roku 2013

I mija kolejny rok. Zawodowo i prywatnie niezwykle dla mnie udany, ale za to ze skompletowaniem dziesiątki miałem niejaki problem. Po pierwszym przejrzeniu listy tegorocznych premier nazbierałem tylko kilka pewniaków, musiałem więc dosztukowywać, choć, kiedy patrzę teraz na moje zestawienie, jestem z niego jak najbardziej kontent. Brałem oczywiście pod uwagę jedynie tytuły dystrybuowane w Polsce. Nie wszystko udało mi się obejrzeć - nie widziałem jeszcze chociażby "Życia Adeli", "Labiryntu" czy "Dotyku grzechu", które mogłyby nieco namieszać - a parę znakomitych pozycji nie zmieściło się na liście, lecz narzucone samemu sobie warunki są dla mnie żelazne: dychę publikuję zawsze 20 grudnia i biorę pod uwagę to, co udało mi się do tej pory zobaczyć. Nie przedłużam, oto najlepsze z najlepszych A.D. 2013 (gdzie było to możliwe, podlinkowałem do swojej recenzji):


1. Polowanie
2. Grawitacja
3. Django
4. Wyścig
5. Wróg numer jeden
6. Przeszłość
7. Drugie oblicze
8. Sugar Man
9. Kapitan Philips
10. Przed północą

2 komentarze:

  1. W pełni się zgadzam z wysoką pozycją "Polowania" i "Grawitacji". Oba filmy widziałem wraz z małżonką; biorąc pod uwagę fakt, że oboje byliśmy bardzo zadowoleni uważam je za bardzo dobre kino. Troszeczkę dziwi mnie obecność w zestawieniu "Kapitana Philipsa", jakoś nie mogę się przekonać do tych nowych filmów z Hanksem. Ostatni film z jego udziałem, który przypadł mi do gustu w stu procentach to chyba "Droga do zatracenia".

    OdpowiedzUsuń
  2. "Polowanie" jak najbardziej. Brakuje mi filmu "Prisoners", nie widziałeś, więc polecam.

    Tak poza tym, to.... Zdrowia, szczęścia i pomyślności w Nowym Roku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń