piątek, 2 listopada 2012

Seans bez powodu: "Killer Joe"

Oto gotyk z południa Stanów - obskurne przyczepy kempingowe zastąpiły wysłużone upiorne zamczyska, zaś wampiry i wilkołaki zostały wyparte przez dziwki, ćpunów i utracjuszy. Po seansie z "Killer Joe" kurczak z K-Fried-C już nigdy nie będzie smakował tak samo.

If boots could kill
Podrzędny dealer Chris Smith planuje zabójstwo tak niedoskonałe, że aż komiczne. Zlecenie na jego własną matkę - której pieniądze z ubezpieczenia na życie zdolne są uratować mu skórę - przyjmuje miejscowy gliniarz. Joe Cooper dorabia bowiem do pensji okazjonalnym mordem. Kłopot w tym, że Chris nie ma kasy, a Joe wynagrodzenia nie przyjmuje w ratach ani nie daje na krechę, więc jako swoiste zabezpieczenie bierze sobie nastoletnią siostrę chłopaka. Żeby nie zdradzić meandrów gęstej fabuły, dorzucę tylko parę słów kluczy: przemoc, gwałt, krwawe porachunki i krzywe uśmieszki.

William Friedkin kręci ze swadą godną reżysera młodszego o pół wieku. Oryginalny tagline filmu - A Totally Twisted Deep-Fried Texas Redneck Trailer Park Murder Story - trafia w sedno. Galerii tak zwichrowanych typów nie widziałem na ekranie od dawna, zaś prym pośród socjopatycznej ferajny wiedzie bezbłędny Matthew McConaughey jako Joe Cooper; wystylizowany na teksaskiego kowboja morderca z odznaką to konglomerat wszystkich stereotypów na temat południowca-wieśniaka, z zamiłowaniem do dwunastolatek włącznie. Zresztą Friedkin, choć momentami szafuje sztampą (intencjonalnie!), rozkładając na czynniki pierwsze zacofaną, małomiasteczkową amerykańską mentalność, celnie punktuje hipokryzję jej podstawowych założeń, na czele z hołdem oddanym rodzinnym wartościom.  

Finger lickin' good!

"Killer Joe" został u nas pominięty w obiegu kinowym, lecz w listopadzie trafi na płyty.


3 komentarze:

  1. szkoda, że nie do kin, czekałam na niego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano szkoda - film jest naprawdę zacny. Monolith wyda DVD dokładnie 22.11.2012. Polski tytuł to "Zabójczy Joe".

      Usuń
  2. Doskonała rola Juno Temple. Idealnie stworzyła postać lekko chorej umysłowo, dorastającej dziewczyny. Podobał mi się również Matthew McConaughey, ale kapitalnych ról jest tam i więcej

    OdpowiedzUsuń