piątek, 13 lipca 2012

Tydzień w... domu - "Strasznie głośno, niesamowicie blisko"

Jonathana Safrana Foera część amerykańskiej krytyki oskarżyła o istny terroryzm emocjonalny – jego bestsellerowa książka „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” miała bowiem bezwstydnie żerować na pamiętnej tragedii z jedenastego września 2001 roku. Bogaty styl autora okrzyknięto przykrywką dla miałkiej, sentymentalnej treści, obliczonej jedynie na wyciśnięcie kilku łez z oczu wzruszonego czytelnika. Adaptacja w reżyserii autora „Godzin”, Stephena Daldry'ego, choć momentami prawdziwie intrygująca, jest w gruncie rzeczy tak samo oportunistyczna i rozmyta.

Strasznie głośno, niesamowicie blisko (5/10)

To mógł być frapujący film o – parafrazując jedną z wypowiedzi Daldry'ego – poszukiwaniu sensu w czymś, co dla dziewięciolatka sensu mieć nie może. Oskar Schell traci ojca w zamachu terrorystycznym na World Trade Center; przejawiający symptomy zespołu Aspergera chłopak usiłuje odszukać logiczne powiązania pomiędzy śmiercią rodzica, ich wspólnymi zabawami i tajemniczym kluczem, który znajduje w rozbitym wazonie. Zadanie z góry skazane jest na niepowodzenie, gdyż tej tragedii nie da się ująć w racjonalne ramy; ale próby Oskara są próżne jedynie z pozoru, dzięki nim uporządkuje życie swoje i najbliższych, a film zahaczy niebezpiecznie o mdłą melancholijność.

I bodaj to właśnie niefrasobliwość Daldry'ego w prowadzeniu fabuły jest najpoważniejszym mankamentem filmu – młodego Oskara traktuje jako przynętę na widza; zdając sobie sprawę z potencjału zarówno postaci, jak i samej historii, wykorzystuje go w sposób przypominający szantaż. „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” raczej wymusza wzruszenia, niż je faktycznie prowokuje, brak w filmie emocjonalnej prawdy, a odwołania do jedenastego września są w gruncie rzeczy pretekstowe. Zbyt wiele tutaj pustki, lecz za mało uczucia, i docenić można chyba jedynie poziom realizacyjny filmu oraz kreacje Thomasa Horna i Maxa Von Sydowa.

Recenzja ukazała się w dzisiejszym wydaniu "Dziennika".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz