poniedziałek, 2 stycznia 2012

Moja jedenastka czyli krótkie podsumowanie ubiegłorocznych gniotów

Kolejna po mojej dziesiątce najlepszych filmów 2011 roku lista, tym razem ze zeszłorocznymi śmieciami, niewypałami, rozczarowaniami i zwyczajnym chłamem. Nie uwzględniłem produkcji polskich, kolejność nie jest znacząca, a gdzie mogłem, podlinkowałem do swoich tekstów o filmie.

1. Sanktuarium
2. B-girl
3. Transformers 3
4. Zamiana ciał
5. Conan barbarzyńca
6. Coś
7. Immortals. Bogowie i herosi
8. Agent XXL: Rodzinny interes
9. Noc rekinów
10. Miś Yogi
11. Dom snów

Życzę samych dobrych filmów w 2012 roku, bo mnie szmiry pewnie nie ominą.

2 komentarze:

  1. A gdzie Matki w mackach Marsa? Jak mogły się nie załapać do pierwszej 10tki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmu nie widziałem, więc i uwzględnić nie mogłem.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga