piątek, 23 grudnia 2011

Moja dziesiątka czyli krótkie podsumowanie roku 2011

Nie lubię podsumowań. Przede wszystkim dlatego, że przeważnie nie mam chęci pisać po raz wtóry o tym samym, a jednocześnie czuję się w obowiązku, aby jednak jakąś listę zamieścić. Wykpię się więc zestawieniem dziesięciu filmów, które wysłałem niedawno do redakcji "Kina" w ramach dorocznego plebiscytu tego zacnego miesięcznika. Oczywiście wielu znakomitych produkcji nie zdążyłem jeszcze nadrobić (jak chociażby "Wtorku, po świętach"), a kilka świetnych tytułów (choćby "Niebezpieczna metoda" czy "X-Men: Pierwsza klasa") nie zmieściło się na liście, więc można ponarzekać na braki w komentarzach. Gdzie to możliwe, podlinkowałem do mojego tekstu o filmie.


1. Rozstanie
2. Drive
3. Wkraczając w pustkę
4. Pogorzelisko
5. Jak spędziłem koniec lata
6. Prawdziwe męstwo
7. Chłopiec na rowerze
8. O północy w Paryżu
9. Super 8
10. Przygody Tin Tina

Planowałem zamieścić jeszcze drugą, a może nawet i trzecią dziesiątkę, lecz byłoby chyba tego zbyt dużo, Zachęcam zatem do dyskusji oraz zapraszam na stronę filmyroku.pl, gdzie znajdziecie kilka innych moich typów, a także listy sporządzone przez moich kolegów i koleżanki po piórze, znamienitych dziennikarzy i krytyków. Pozostaje mi życzyć wszystkiego dobrego i do przeczytania w poniedziałek - będę pisał o nowej odsłonie "Mission: Impossible" i pozostałych premierach weekendu.

8 komentarzy:

  1. Widzę, że nasze zestawienia będą dość podobne. Z tą różnicą, że Noego dałbym niżej, a Allena w ogóle z listy wyrzucił.

    OdpowiedzUsuń
  2. Allena nie znoszę, ale urocze "O północy w Paryżu" strasznie mi się podobało, więc postanowiłem jakoś uczcić ten fakt. No i dzisiaj obejrzałem nowe "Mission: Impossible" i chętnie dorzuciłbym ten film do listy ex aequo z "Przygodami Tin Tina".

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dokładnie tak samo z Allenem i z "O północy w Paryżu" - to wybitnie "mój" film, pomimo że Allen jest zupełnie "nie moim" reżyserem. Zgadzam się z tą listą. Dałbym Allena na 3 i Prawdziwe Męstwo na 4. "Przygód Tin Tina" nie oglądałem

    OdpowiedzUsuń
  4. A może tak jeszcze osobna lista z najlepszymi horrorami? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiałbym spojrzeć raz jeszcze na listę premier, bo nie jestem pewien czy uzbiera się odpowiednia ilość. Nie chciałbym sięgać po rzeczy u nas nie dystrybuowane, ale w ostateczności... zobaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tam, rzeczy nie dystrybuowane jak najbardziej się liczą. Jakoś człowiek do nich dojdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z Allenem mam odwrotnie - ogólnie uwielbiam, ale rzeczy typu "O północy...", "Vicky...", "Poznasz...", "Co nas kręci..." to już dla mnie totalne, sflaczałe bzdety "dla każdego"...

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałem "Poznasz..." oraz "Co nas kręci..." i faktycznie, to takie popierdółki. Przyjemne, łatwe w odbiorze, ale w gruncie rzeczy nie pamiętam nawet o czym oba filmy traktowały.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga