niedziela, 23 października 2011

Robot też człowiek

Chwilowy odpoczynek do londyńskiego festiwalu. Nie wiem, czy już wszyscy wiedzą, ale ruszył nowy portal filmowy pod szyldem... portalfilmowy.pl. Prosta nazwa kryje treści mające być poważną alternatywą dla dwóch dominujących w naszej sieci serwisów. Z radością oznajmiam, że i moje recenzje i artykuły będą się pojawiały na łamach Portalu Filmowego. Debiutuję krótkim tekstem napisanym z okazji premiery "Gigantów ze stali". A tych, którzy już zdążyli zatęsknić za Anglią, informuję, że nadchodzą jeszcze recenzje "Trishny" oraz "Niebezpiecznej metody". 


Dynamiczny rozwój coraz bardziej zaawansowanych technologii pozwala myśleć, że wkrótce science zacznie wypierać fiction. Rzecz jasna nie przeszkadza to kinu nieprzerwanie snuć bajek o robotach. R2D2, Jox, RoboCop, Transformersy, Mechagodzilla, Wall-e i Terminator – a to jedynie niewielki wycinek niekończącej się listy słynnych stalowych maszyn  –  oraz ich pobratymcy zostali wchłonięci przez popkulturę i dzisiaj pojawiają się równie chętnie w science-fiction, co w komedii i horrorze. Android czy cyborgi już jakiś czas temu przestały być kojarzone ze statkami kosmicznymi i odległą przyszłością; wykorzystywane wcześniej niemalże wyłącznie przez fabuły fantastycznonaukowe, dzisiaj są nieodłącznym elementem nie tylko letnich blockbusterów, ale i szeregowych produkcji z każdego gatunku. Hybrydą wydaje się być goszczący obecnie na ekranach film „Giganci ze stali”, będący mieszanką filmu familijnego, science-fiction i dramatu sportowego. Człowiek boksuje tam ramię w ramię z robotem, co wcale nie jest udziwnieniem w kinie niespotykanym. Podobna symbioza, zespolenie człowieka z maszyną, to pomysł wcale nie nowy, eksploatowany przez filmowców nagminnie.

Dalszy ciąg w portalufilmowym.pl.

8 komentarzy:

  1. Kolejny portal, no proszę. Na jakiej zasadzie odbywa się pisanie u nich? Coś szczególnego trzeba zrobić? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada. Ale przydałaby się większa reklama. Przyłączam się do pytania Kamila:>

    OdpowiedzUsuń
  3. Poważniej mówiąc - nie potrafię odpowiedzieć Wam na to pytanie. Musicie zasięgnąć języka u źródła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałem, że trzeba się nauczyć żonglować podczas stania na głowie, a nie takie coś. Rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no, tak nie rób, bo od razu naczelnym zostaniesz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba będzie się w takim razie rozeznać w sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga