poniedziałek, 30 maja 2011

Kosmicznie w nowym "Filmie"

Bliskie spotkanie z nowym numerem magazynu "Film" umożliwia wysupłane z portfela kilka złotych. A warto, bo znajdziecie w nim recenzję komedii "Paul" sygnowaną moim nazwiskiem. Po nieco megalomańskim, acz krótkim wstępie, czas na poster i fragment rzeczonego tekstu:


Paul (3/6)

Simon Pegg i Nick Frost pod kuratelą niesamowitego Edgara Wrighta brali udział w ekstrawaganckich projektach, kpiących sobie serdecznie z kultury popularnej, a jednocześnie nie odżegnujących się od kinematograficznego dziedzictwa. Reżyserskie przewodnictwo Grega Mottoli nie służy obu panom już tak dobrze. Niestety, brak filmowi tego komicznego błysku, tej iskry stanowiącej o ich nieprzeciętnych talentach. „Paul”, choć pełen nawiązań do kina science-fiction, które rozbawią nie tylko geeka, traci fason przez żarty oscylujące w granicach dobrego smaku i prostactwa, czasem jedynie przetykane wariackim humorem znanym z brytyjskich dokonań Pegga i Frosta.

Reszta w czerwcowym "Filmie", którego okładka wygląda tak:



2 komentarze:

Archiwum bloga